Lady Marmelade

DSC_9757

Nie macie wrażenia, że choćbyśmy mieszkali w jakimś miejscu i 30 lat zawsze przyjdzie moment, że natkniemy się na muzeum, kościół, ruiny czy choćby skwer, którego nie tyle co nie znamy ale do którego jakoś nigdy nie było nam po drodze… skrzętnie ignorujemy, z nieznanych nam powodów, fakt istnienia miejsca lub wpisujemy na listę „do zobaczenia”…KIEDYŚ…

Nie inaczej było w naszym przypadku z „Dalemain” – starą posiadłością, leżącą w niewielkiej odległości od jeziora Ullswater w Lake District. W sumie to nie potrafię powiedzieć dlaczego popadła w naszych oczach aż w taka niełaskę…Gnając w wyższe partie górskie, zaszczycaliśmy dom co najwyżej jednym spojrzeniem z drogi, obiecując sobie za każdym razem kiedyś tu wrócić…i pewnie to kiedyś nigdy by nie nastąpiło gdyby nie zaintrygował nas afisz, umieszczony na jednym z miliona kamiennych murków oddzielających pola w Cumbrii, informujący o „Międzynarodowym Festiwalu Marmolady” jaki corocznie 19 i 20 marca odbywa się właśnie w „Dalemain”… Szczerze mówiąc to naszą pierwszą reakcją na informacje o festiwalu był gromki wybuch śmiechu…No bo jak to tak: Festiwal – to brzmi dumnie! Marmolada – niestety już nie bardzo…No ale słowo się rzekło a właściwie przeczytało… a Ciekawości to wystarczyło aby zakiełkować…i nie żałujemy! Wróciliśmy do domu z torba pełną domowej marmolady i innych, jedynych w swoim rodzaju, przetworów (dżem bananowy z imbirem, marmolada z glonów morskich, marmolada z pomarańczy z dodatkiem czerwonych buraków to tylko początek góry marmo/lodowej)…

DSC_9760

DSC_9761

DSC_9770

Sama posiadłość okazała się domem z duszą i to nie byle jaką bo ponad 700 -letnią i od 1679 roku należącą nieprzerwanie do członków rodu Hasell rozmiłowanego w staro-angielskiej (pierwsze wzmianki pochodzą z XV wieku) tradycji wytwarzania marmolady ze sprowadzanej, głównie z Półwyspu Iberyjskiego, specjalnej odmiany pomarańczy o lekko gorzkim posmaku.

DSC_9807

DSC_9767

DSC_9794

 

DSC_9796

DSC_9797

DSC_9798

Jane Hasell-McCosh – od 11 lat organizatorka festiwalu, obecna właścicielka posiadłości a zarazem osoba, która z przetwarzania zatrważającej ilości pomarańczy uczyniła swoją największą pasję, wywiązała się doskonale z obowiązku napełnienia brzuchów marmoladą wszystkim gościom zainteresowanym wydarzeniem. Tylko w bieżącym roku nadesłano ok. 3000 słoików z miejsc tak odległych jak: Korea, Japonia, Indonezja, Australia, Południowa Afryka czy Kanada.

DSC_9765
Jane i Robert Hasell McCosh

DSC_9777

DSC_9791

Prestiżowe jury złożone z ekspertów w dziedzinie żywienia przyznało złote, srebrne i brązowe medale w kilku jeśli nie kilkunastu kategoriach (niejednokrotnie bardzo zaskakujących) a zwycięskie słoiki trafiły na stoły do masowej degustacji jak również do bardzo renomowanego sklepu Fortnum&Mason, który zobowiązał się do podpisania kontraktu, dystrybucji i sprzedaży tych najlepszych przez okrągły rok…

DSC_9780
dla miłośników niepowtarzalnych smaków 😉

DSC_9789

DSC_9792

DSC_9804

DSC_9784

DSC_9785

DSC_9788

DSC_9779

A tymczasem zmykam już do kuchni bo taka ilość marmolady nie może się przecież zmarnować…

„Wszystko się do chleba nada,
lecz najlepiej marmolada.
Służę wszystkim dobrą radą:
dzień zaczynaj marmoladą…

No bo to się w życiu liczy,
żeby trochę mieć słodyczy,
choć zbyt słodkim nie jest świat,
tyle z niego masz, coś zjadł…”

tekst piosenki: Adam Kreczmar     wykonanie: Maryla Rodowicz

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s