SzwajcarSki-e Priorytety

DSC_8905Powiem krótko…Nie jeżdżę na nartach i poza jedynym epizodem, który zakończył się uderzeniem w ścianę złożoną z plastikowych butelek na sztucznym stoku, złamaniem obydwóch nart i pełnym politowania spojrzeniem kilkulatków, nie mam z nimi nic wspólnego… Tym bardziej dziwi wszystkich wybór naszej kolejnej destynacji, no bo jak to tak, do Szwajcarii??? Zimą??? Nie na narty??? To po co???Każda moja rozmowa rozpoczyna się dokładnie tak samo:

– O! Jedziecie na urlop? A gdzie tym razem?

– Do Szwajcarii

– No tak! Na narty?

– Nie, na sanki!

– Serio????!

– No serio, serio!…

Bo nie wiem czy wiecie ale to właśnie w Szwajcarii (kanton Berner Oberland) znajduje się najdłuższy tor saneczkowy w Europie…15 kilometrów czystego szaleństwa, drogą numer 50 z Faulhorn (2680 m n.p.m) do Grindelwald – 1500 metrów przewyższenia, Eiger, Mönch i Jungfrau w tle- czegóż chcieć więcej! – Muszę powiedzieć, że to całkiem niezła alternatywa dla „jeżdżących na nartach inaczej”…A jeśli dodamy do tego ulepienie z tuzina bałwanów, fondue, najlepszą na świecie czekoladę, najwyżej położoną stację kolejową w Europie (3454 m n.p.m)- Jungfraujoch i Dolinę Lauterbrunnen z jej 72 wodospadami to myślę, że szykują się całkiem niezłe wspomnienia… hmmm,no chyba, że szwajcarskie ceny przyprawią nas o zawał serca…trudno! raz kozie śmierć…

DSC_8926

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s