Zezowate szczęście… (Italia na wesoło!)

Czasami mam pecha – jak każdy z nas zresztą…chociaż ciężko nazwać pechem podróż do pracy autobusem w butach nie do pary…totalna kompromitacja, zwłaszcza że na przystanek maszerowałam co najmniej 15 minut…ehhh…Chrisa pech dopada znacznie częściej – rzekłabym nawet, że dużo powyżej przeciętnej…
Natomiast moja córka to już mówiąc całkiem serio chodząca bomba z opóźnionym zapłonem i fatalizm dochodzący niekiedy do 90% przypadków w skali roku tzn. aby ukazać powagę sytuacji powiem tak: na każdy ruch lub zamiar udany, przypada jeden, który kończy się katastrofą, moim bezgranicznym zdumieniem i pytaniem: „no jak do jasnej anielki to się mogło stać ???” …
No bo moi mili jak inaczej niż niefartem nazwać fakt, że się chciało wyrzucić zamaszyście patyk obklejony psią kupa za głowę a on nie wiedzieć czemu wplątał się we włosy i za nic nie daje się wyciągnąć co??? A poza tym przyszłoby wam do głowy grzebać w psiej kupie patykiem tak mocno, żeby obkleić go do co najmniej  2/3 długości??? No w każdym bądź razie mojej córce przyszło…ale to nie koniec dramaturgii, bo rzecz dzieje się na parkingu samochodowym gdzie jedynym źródłem wody jest hydrant z lodowatą wodą, która ni jak nie może poradzić sobie z końcowym produktem procesu trawienia psa…
Albo ile razy zabierając rower uprzednio przez was oparty o ścianę przed sklepem zaczepiacie metalową kratę dwu metrowej wysokości wypełnioną od góry do dołu widokówkami tak, że cała zawartość łącznie z nieszczęsna kratą ląduje na ulicę??? Na nasze szczęście odzew jest natychmiastowy…Połowa przechodniów rzuca się do pomocy i łapie roztańczone na wietrze kartki zataczając się jednocześnie ze śmiechu…
Galony wylanej herbaty, zupy i innych płynnych substancji – to akurat jestem w stanie wytłumaczyć – genetyczne obciążenie po dziadku- rasowym rozlewaczu…Dematerializacja miliona skarpetek, butów i zabawek…Sytuacje nielogiczne i niewytłumaczalne…Tajemnica poliszynela…I w tym wszystkim my, rodzice, próbujący zachować zimną krew…
Ach te dzieci…jakie monotonne byłoby bez nich życie 😉

DSC_8571 rower 1

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s